Dwa lata działalności, trudne decyzje, rozczarowania i walka o swoje miejsce na esportowej scenie. NPK Esport przeszło drogę od amatorskiego miksu na 3–5 poziomie FACEIT do organizacji rywalizującej w ESEA Clutchpoint oraz ARRMY. Jednak za rozwojem projektu kryją się również odejścia kluczowych osób, nieudane współprace i momenty, w których trzeba było odbudowywać niemal wszystko od podstaw. Dlaczego NPK zdecydowało się zakończyć współpracę z upadającym serwerem Kalinho? Co zmieniło się po dołączeniu do Underground CS2? Kto odegrał największą rolę w historii organizacji i jakie plany ma ona na przyszłość? Na te pytania odpowiada Stev – CEO i jeden z trzech właścicieli NPK Esport. Bez omijania niewygodnych tematów. Zaglądamy za kulisy!
Cześć, Stev! Na początek przedstaw się naszym czytelnikom. Jak zaczęła się Twoja przygoda z esportem i skąd w ogóle pomysł na stworzenie organizacji NPK?
STEV: Cześć! Jestem Stev, jednym z trzech właścicieli NPK. Moja przygoda z esportem zaczęła się na dobre od czasów polskiego 9INE, którego praktycznie każdy mecz oglądałem. Później zacząłem śledzić również ENCE, ale wiemy, jak potoczyła się ich historia. Kiedy APOGEE podpisało skład z jcobbbem, zacząłem oglądać właściwie każdy ich mecz, ponieważ od dłuższego czasu jestem fanem jcobba. Z czasem coraz bardziej zainteresowałem się esportem i pojawił się pomysł, żeby stworzyć własną organizację. Tak właśnie zaczęła się historia NPK.
NPK niedawno świętowało swoje drugie urodziny. Dwa lata w świecie esportu to sporo czasu, szczególnie dla rozwijającej się organizacji. Jak oceniasz ten okres i z czego jesteś najbardziej dumny?
STEV: Jestem bardzo zadowolony z rozwoju NPK. Zaczynaliśmy jako typowy mix 4FUN, gdzie graliśmy na poziomie około 3–5 lvl FACEIT, a mimo to zdecydowaliśmy się zgłosić do ALS. Później zaczęły pojawiać się coraz lepsze składy, aż w końcu nadeszła era Kayaka, która mocno odmieniła NPK. Wtedy dopiero zaczęła się budowa poważniejszej ekipy, pojawiły się pierwsze regularne treningi i zaczęliśmy podchodzić do wszystkiego zdecydowanie bardziej profesjonalnie.
Po odejściu Kayaka musieliśmy się jednak odbudować i w pewnym sensie zmienić całą koncepcję funkcjonowania zarządu. Na pewno brakowało nam wtedy doświadczenia, które wnosił Kayak. Vyzo podjął się odbudowy zespołu i całego projektu. Może nie wszystko poszło dokładnie tak, jak zakładaliśmy, ale jestem przekonany, że bez Vyzo nie bylibyśmy dzisiaj w miejscu, w którym jesteśmy.
Obecnie jestem bardzo zadowolony z naszych chłopaków. Ostatnio mają trochę gorszy okres, ale mimo wszystko uważam, że jest to zdecydowanie najmocniejszy skład w historii NPK. Jestem dumny z tego, jaką drogę przeszliśmy przez te dwa lata i jak bardzo organizacja rozwinęła się od momentu, w którym zaczynaliśmy.

Przez pewien czas NPK rozwijało się na dwóch płaszczyznach – Counter-Strike 2 oraz Fortnite. Niedawno zdecydowaliście się jednak zamknąć sekcję Fortnite. Co stało za tą decyzją? Czy jest to element większej strategii, w której CS2 ma odgrywać główną rolę?
STEV: Nie przypominam sobie, żebyśmy zamknęli sekcję Fortnite. Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania zawodników i cały czas rozważamy dalszy rozwój tej dywizji.
Zamknęliśmy natomiast sekcję Brawl Stars. Głównym powodem była bardzo młoda ekipa, przez co zawodnicy nie mogli brać udziału we wszystkich turniejach. Większość oficjalnych rozgrywek wymaga bowiem ukończenia 16. roku życia, co mocno ograniczało nasze możliwości rywalizacji i dalszego rozwoju tej dywizji.
Prowadzenie organizacji esportowej to nie tylko sukcesy, ale również trudne decyzje i współprace, które nie zawsze idą zgodnie z oczekiwaniami. Jakie największe rozczarowania napotkałeś przez te dwa lata i czego nauczyły Cię one jako CEO?
STEV: Na pewno zawiodłem się na paru osobach, z którymi miałem okazję współpracować przez te dwa lata. Nie każda współpraca wyglądała tak, jak sobie ją na początku wyobrażaliśmy. Czasami brakowało odpowiedzialności, komunikacji czy po prostu zaangażowania z drugiej strony. Były też sytuacje, w których zaufaliśmy komuś trochę za szybko i z perspektywy czasu pewne decyzje podjąłbym inaczej. Z drugiej strony uważam, że takie sytuacje są częścią prowadzenia organizacji i właśnie na nich człowiek uczy się najwięcej.
Przez te dwa lata nauczyłem się przede wszystkim, żeby dokładniej dobierać osoby, z którymi współpracujemy, i nie podejmować decyzji wyłącznie na podstawie pierwszego wrażenia czy obietnic. Z czasem zacząłem też dużo bardziej doceniać ludzi, którzy są z nami nie tylko wtedy, kiedy wszystko idzie dobrze, ale również wtedy, kiedy pojawiają się problemy. Myślę, że jako organizacja popełniliśmy sporo błędów, ale najważniejsze jest to, że wyciągamy z nich wnioski i staramy się dzięki nim rozwijać.
Mecz NPK w ramach kwalifikacji do Narodowej Drużyny Esportu
Nie jest tajemnicą, że jeszcze niedawno NPK współpracowało z projektem konkurencyjnym wobec Underground CS2. Ostatecznie zdecydowaliście się jednak zmienić kierunek. Co było punktem zwrotnym, który sprawił, że zaczęliście szukać innych możliwości? Nasi poprzedni rozmówcy stawiali głównie nacisk na fakt, że „UG Polska” było i jest po prostu leniwe.
STEV: Współpracę z „Zielonym UG” (red. stary serwer Clutch Masters Community) wspominam dobrze, szczególnie jej początki, kiedy projekt bardzo mocno się rozwijał. Wtedy naprawdę dobrze nam się współpracowało i widzieliśmy w tym dużo potencjału. Z czasem jednak, po odejściu kilku osób i drużyn z UG, zauważyliśmy, że projekt zaczął zatrzymywać się w rozwoju.
Coraz trudniej było dostrzec ten sam poziom aktywności i możliwości, który był na początku naszej współpracy. Dlatego zaczęliśmy rozglądać się za innymi możliwościami, które pozwoliłyby nam dalej rozwijać NPK. Nie nazwałbym tego jednym konkretnym momentem czy konfliktem. Był to raczej proces, w którym z czasem doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy czegoś innego, jeśli chcemy dalej iść do przodu
Od momentu nawiązania współpracy z Underground CS2 mieliście już okazję poznać sposób, w jaki działamy. Czy zauważasz konkretne różnice w komunikacji, zaangażowaniu lub podejściu do Waszej organizacji w porównaniu z poprzednim partnerem? Co najbardziej rzuca Ci się w oczy?
STEV: Na pewno zauważam lepszą komunikację, nawet ze strony samego właściciela Underground CS2. Kontakt jest dużo łatwiejszy i mamy poczucie, że nasze zdanie oraz potrzeby są naprawdę brane pod uwagę. Widać też większe zaangażowanie w rozwój współpracy, co moim zdaniem jest bardzo ważne, szczególnie przy długoterminowych projektach. Na ten moment jestem z tej współpracy naprawdę zadowolony i mam nadzieję, że będzie się ona dalej rozwijać w takim kierunku.
https://twitter.com/PODZIEMIECS2/status/2099437572581654993?s=20
Jak wyglądał proces budowania obecnego składu CS2 w NPK? Czym kierowałeś się przy wyborze zawodników i jakie największe wyzwania napotkałeś podczas kompletowania drużyny?
STEV: Proces budowy obecnego składu wyglądał trochę inaczej niż zazwyczaj. Odezwał się do nas Adasko i przedstawił swoją wizję na skład oraz pomysł na to, jak chciałby, żeby drużyna funkcjonowała. Spodobała nam się zarówno sama wizja, jak i podział ról w zespole. Dużym plusem było również to, że od początku było jasno określone, że IGL będzie odpowiadał za zmiany i decyzje dotyczące składu, co moim zdaniem jest bardzo ważne przy budowaniu stabilnej drużyny. Ostatecznie uznaliśmy, że jest to kierunek, w którym chcemy pójść, i tak rozpoczęliśmy współpracę z obecnym składem.
W przeszłości NPK posiadało również drugą dywizję, znaną jako NPK2. Czy rozważasz powrót do takiego rozwiązania i stworzenie kolejnego składu, który pozwoliłby rozwijać młode talenty?
Jakie są najbliższe plany NPK pod względem rywalizacji? W jakich turniejach i ligach zamierzacie wystąpić w nadchodzących miesiącach? Czy są jakieś konkretne rozgrywki, na których szczególnie Wam zależy?
STEV: Obecnie gramy w ESEA Entry, Clutchpoint oraz ARRMY. Na ten moment skupiamy się przede wszystkim na tych rozgrywkach i chcemy w nich pokazać się z jak najlepszej strony. Możliwe, że w najbliższym czasie pojawi się jeszcze coś ciekawego. Na pewno będziemy informować o kolejnych planach, kiedy wszystko będzie już pewne.
Na sam koniec – czy chciałbyś przekazać kilka słów społeczności NPK, Waszym kibicom oraz wszystkim osobom, które wspierały organizację przez ostatnie dwa lata?
STEV: Przede wszystkim chciałbym podziękować każdej osobie, która przez te dwa lata była z NPK i wspierała nas, niezależnie od tego, czy śledzi nas od samego początku, czy dołączyła do naszej społeczności niedawno. Bez kibiców, zawodników, trenerów i wszystkich osób, które dokładają swoją cegiełkę do rozwoju organizacji, NPK nie byłoby w tym miejscu, w którym jest dzisiaj.
Mam nadzieję, że to dopiero początek i przez kolejne lata będziemy mogli dostarczać Wam jeszcze więcej emocji i powodów do kibicowania NPK. My ze swojej strony na pewno nie zamierzamy się zatrzymywać. Dzięki, że jesteście z nami!
Podsumowanie
NPK Esport ma za sobą dwa lata pełne wyzwań, zmian i trudnych decyzji. Mimo przeciwności organizacja nie zwalnia tempa i stawia na dalszy rozwój. Czy obecny skład udowodni swoją wartość na serwerze? Czas pokaże. Dziękujemy stev312 za rozmowę i życzymy NPK powodzenia w nadchodzących rozgrywkach!
DOŁĄCZ NA NASZ SERWER DISCORD [KLIK!]
Źródła:
