Underground CS2

Minął rok. Ranking UG Polska oraz Superionu nadal jest bezużyteczny.

Dokładnie rok temu opublikowaliśmy pierwszy materiał poświęcony rankingowi Superion. Wskazaliśmy wtedy jego największe problemy i zwróciliśmy uwagę na kwestie, które naszym zdaniem całkowicie podważały jego wiarygodność. Liczyliśmy, że przez kolejne miesiące projekt zostanie dopracowany i zacznie spełniać swoją podstawową funkcję. Czy tak się stało?

Ranking żyje, ale niewiele z tego wynika

Nie można powiedzieć, że ranking został porzucony. Aktualizacje pojawiają się w miarę regularnie, choć ostatnia została opublikowana 13 lipca, czyli niemal miesiąc temu. Prawdziwym problemem nigdy nie była jednak częstotliwość aktualizacji, lecz jakość samego zestawienia.

Warto przypomnieć jeszcze jedną kwestię. Przez długi czas za prowadzenie rankingu i naliczanie punktów odpowiadał Hiroshimabyły administrator UG Polska, którego wiele osób kojarzy również ze zniszczeniem serwera Discord „Czerwonego Undergroundu”. Według informacji, które pojawiały się później, został on odsunięty od administracji i odebrano mu dotychczasowe obowiązki.

To rodzi jednak proste pytanie – kto odpowiada za ranking dzisiaj? Kto odpowiada za weryfikację składów, aktualizację drużyn i kontrolę poprawności danych? Patrząc na obecną jakość rankingu, trudno odnieść wrażenie, że ktokolwiek realnie sprawuje nad nim nadzór. A jeśli taka osoba istnieje, to efekty jej pracy są, delikatnie mówiąc, mało widoczne.

Nikt nie kontroluje tego, co trafia do rankingu

Największy zarzut pozostaje dokładnie taki sam jak rok temu. W rankingu nadal znajdują się drużyny, które od dawna nie istnieją lub występują w zupełnie innych składach.

Najlepszym przykładem są Ignis Five oraz do pieca. Obie ekipy od dawna nie funkcjonują w formie przedstawianej przez ranking, a mimo to nadal znajdują się w zestawieniu i zdobywają kolejne punkty.

To pokazuje jedno – nikt nie weryfikuje podstawowych informacji. Nie wystarczy dopisywać punktów po turniejach. Ranking wymaga bieżącej kontroli składów, aktywności drużyn i zmian zachodzących na scenie. Tutaj tego zwyczajnie brakuje.

Pojawia się również pytanie o odpowiedzialność za obecny stan rankingu. Z jednej strony za jego prowadzenie odpowiada UG Polska i to tam najprawdopodobniej zapadają decyzje dotyczące aktualizacji drużyn, składów czy naliczania punktów. Z drugiej strony ranking funkcjonuje pod marką Superion i jest publikowany na ich stronie internetowej. Oznacza to, że Superion jako wydawca również bierze odpowiedzialność za treści, które udostępnia swoim użytkownikom. Trudno usprawiedliwiać sytuację, w której na stronie przez wiele miesięcy widnieją nieaktualne drużyny, błędne składy i dane nieodzwierciedlające rzeczywistości. Nawet jeśli za codzienną obsługę odpowiada partner, właściciel platformy nie może całkowicie umywać rąk od jakości publikowanego produktu.

Ten ranking nie ma dziś żadnej wartości

Powiedzmy to wprost. Naszym zdaniem ranking Superion jest dziś całkowicie bezużyteczny.

Nie stanowi wiarygodnego źródła informacji o polskiej scenie CS2. Nie odzwierciedla rzeczywistego układu sił. Nie pomaga organizatorom, zawodnikom ani kibicom. Znalezienie się w tym zestawieniu nie niesie dziś za sobą żadnej realnej wartości.

Dla porównania warto spojrzeć na ranking Czerwonego Undergroundu, który realnie wpływa na funkcjonowanie sceny. Pozycja zajmowana przez drużynę nie jest tam wyłącznie liczbą w tabeli – ma bezpośrednie przełożenie na rozstawienie w turniejach organizowanych przez UG CS2. Im wyższa lokata, tym korzystniejszy seed i większe szanse na uniknięcie najmocniejszych rywali już na początku rozgrywek.

To jednak nie wszystko. Ranking Czerwonego Undergroundu” wiąże się również z konkretnymi nagrodami. W każdym sezonie do podziału jest pula przekraczająca 1000 zł, co sprawia, że zespoły mają realną motywację do rywalizacji i zdobywania kolejnych punktów. Ranking staje się dzięki temu czymś więcej niż zwykłą tabelą – ma znaczenie sportowe i finansowe.

W przypadku rankingu Superion trudno wskazać podobne argumenty. Obecność w zestawieniu nie daje dziś żadnych wymiernych korzyści, nie wpływa na rozstawienie w najważniejszych turniejach i nie wiąże się z żadnym systemem nagród. Dlatego uważamy, że w obecnej formie ranking nie daje drużynom żadnego powodu, by traktować go jako istotny element rywalizacji na polskiej scenie CS2.

Kto właściwie jeszcze zwraca na niego uwagę?

Patrząc na listę drużyn, trudno oprzeć się wrażeniu, że dla wielu aktywnych zespołów ranking po prostu przestał istnieć.

W zestawieniu nadal można znaleźć projekty, które od miesięcy nie funkcjonują, podczas gdy wiele aktywnych ekip nie przywiązuje do niego żadnej wagi. W praktyce ranking sprawia wrażenie miejsca, które interesuje głównie osoby od lat związane ze środowiskiem UG Polska oraz jego najbliższym otoczeniem.

Jeżeli po roku funkcjonowania ranking nie jest punktem odniesienia dla większości aktywnej sceny, to trudno mówić o sukcesie projektu.

Nawet promocja praktycznie umarła

Jeszcze bardziej zastanawia sposób promowania całego przedsięwzięcia.

UG Polska od dłuższego czasu praktycznie nie prowadzi aktywnej komunikacji w mediach społecznościowych. Ranking również przestał być regularnie publikowany na platformie X. Community prowadzone przez Kalinho, wywiesiło białą flagę, a swoich partnerów pozostawiło na uboczu.

W praktyce jedynym miejscem, gdzie można go znaleźć, pozostaje strona Superion.

I tutaj pojawia się kolejny problem. Serwis bardzo często blokuje użytkowników korzystających z AdBlocka, wyświetlając komunikaty o odmowie dostępu. Trudno oczekiwać, że ktoś będzie regularnie odwiedzał ranking, skoro już samo wejście na stronę bywa utrudnione.

Podsumowanie

Minął rok od naszego pierwszego materiału.

Przez ten czas ranking nie rozwiązał swoich największych problemów. Nadal zawiera nieaktualne drużyny, nadal nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji na scenie i nadal nie daje żadnego powodu, aby traktować go poważnie.

Pomysł stworzenia ogólnopolskiego rankingu był dobry. Wykonanie pozostawia jednak wiele do życzenia.

Na ten moment ranking Superion sprawia wrażenie projektu prowadzonego bardziej z przyzwyczajenia niż z realną ambicją stworzenia rzetelnego zestawienia polskiej sceny Counter-Strike 2. Dopóki podstawowe błędy nie zostaną wyeliminowane, trudno będzie traktować go jako coś więcej niż tabelę z przypadkowymi punktami.

Źródła: Superion