FNXXX: „Od zawsze o wiele bardziej podobały mi się rzeczy związane z Czerwonym Undergroundem”

FNXXX to zawodnik, którego część osób śledzących polski underground CS2 na pewno kojarzy — głównie z czasów gry dla NPK, gdzie spędził naprawdę sporo czasu. Teraz rozpoczyna nowy etap, dołączając do Nisłe Raków, czyli organizacji partnerskiej UndergroundCS2.

Niektórzy mogą pamiętać również jego początki w G5 Esports, gdzie miał okazję grać między innymi z Yankessem czy KavVerem. Od tamtego czasu przewinął się przez różne etapy sceny UG i zdążył poznać ją zarówno od strony zawodnika, jak i osób działających wokół całego środowiska.

Co ciekawe, FNXXX był też związany z konkurencyjnym projektem UG Polska, gdzie pełnił jedną z ważniejszych ról organizacyjnych. Dlatego jego przejście i obecność dziś po stronie UndergroundCS2 wzbudziły trochę zainteresowania wśród osób siedzących głębiej w polskim undergroundzie.

W rozmowie poruszyliśmy między innymi temat jego początków, odejścia z poprzednich projektów, obecnego stanu sceny UG oraz tego, jak patrzy na rozwój UndergroundCS2 i kierunek, w którym idzie dziś polski underground.

Na początek — jak w ogóle wspominasz swoje początki w CS-ie? W jakiej edycji CS zacząłeś swoją przygodę?

Swoją przygodę z CS’em zacząłem w okolicach pierwszej połowy 2016 roku. Pamiętam do dzisiaj jak byłem z mamą w galerii handlowej i zgodziła się na zakup CS:GO, jeszcze wtedy sprzedawanej stacjonarnie w postaci kodu do STEAM, niestety jak się okazało mój komputer był wtedy jeszcze za słaby na wersję Global Offensive, więc zdecydowałem się grać w chyba wtedy jeszcze najbardziej kultową wersję czyli 1.6, dopiero na początku 2019 roku po otrzymaniu nowego laptopa zacząłem grać w wersję Global Offensive.

Bardzo przyjemnie wspominam moje początki w CS-ie szczególnie przez okres gry w 1.6 w której grałem w takie tryby jak COD czy JailBreak i kiedy nie wychodziłem na dwór i grałem w CS-a to bardzo mile spędzałem czas. W zasadzie dopiero w okolicach 2023 roku na poważnie zainteresowałem się esportem i grą teamową w Counter Strike-u i od tamtego czasu to jeden z moich głównych celów w życiu czyli zaistnieć w esporcie. Nie muszę zostać pro-graczem ale chciałbym w przyszłości kontynuować swoje życie oraz pasję właśnie w tym kierunku.

Jeśli chodzi o moje hobby to oprócz grania w CS-a jestem wielkim fanem m.in. Formuły 1, MMA, Wrestlingu, Piłki Nożnej, Darta czy Historii. W wolnym czasie staram się robić cokolwiek żeby się nie nudzić, gram w Darta, czytam i oglądam rzeczy związane z historią czy aktywnie udzielam się w różnych społecznościach związanych z moimi zainteresowaniami. Chodziłem również ostatnie kilka miesięcy do psychologa który mi pomógł się otworzyć do ludzi nie tylko w świecie wirtualnym i to on pomógł mi również przezwyciężyć strach częstszego spędzania czasu z innymi m.in. na turniejach w Darcie na których miło spędzam czas kiedy akurat nie gram w CS-a.

Wiele osób pamięta Cię jeszcze z czasów G5 Esports – czujesz dziś sentyment do tamtego okresu?

Myślę że tak, to była moja pierwsza drużyna i tam poznałem wielu świetnych ludzi takich jak DominikOO który był moim pierwszym kapitanem i kimś w rodzaju przewodnika w CS-ie który wprowadził mnie do gry teamowej czy wspomniani Yankess czy KavVer.

NPK było praktycznie Twoim domem przez bardzo długi czas. Co sprawiło, że uznałeś, iż to odpowiedni moment na zmianę i dołączenie do Nisły Raków? Czy twoja rola w nowym zespole uległa zmianie?

Moje odejście od NPK miało swoje przyczyny/korzenie już od dłuższego czasu, szczerze mówiąc ja jako ich zawodnik byłem po prostu niezadowolony ze współpracy z organizacją i z warunków jakie tam były. Przede wszystkim chodziło tu o finanse, w tym przypadku mówimy o organizacji typowo undergroundowej więc nie chodzi o kontrakty ale chodziło o opłacanie podstawowych rzeczy które powinna posiadać każda drużyna czyli – Serwer w CS’ie , Serwer TeamSpeak oraz Wpisowe na turnieje a tego po prostu ze strony NPK nie było, wszystko było opłacane przez naszego menadżera czyli Kayaka. Mimo że w późniejszym czasie sam dołączył do zarządu organizacji sam wiedział co się działo w środku i również nie był z tego zadowolony dlatego w pewnym momencie się wyłamał i całkowicie opuścił NPK nie tylko jako jeden z członków zarządu ale i jako nasz menadżer. Po około tygodniu my jako skład również postanowiliśmy wspólnie opuścić organizację i poszukać czegoś innego lub grać jako mix. Mieliśmy jako skład kilka ciekawych ofert czy rozmów m.in z Visionary czy Lunacy ale niestety po kilku tygodniach gry jako mix ex-NPK po prostu się rozpadliśmy i każdy poszedł w swoją stronę.

Mimo mojego niezadowolenia z organizacji z tego co mi wiadomo z obecnym składem starali się naprawić swoje błędy a ja życzę Im jak najlepiej bo znam tam wiele osób i do nikogo nie mam żadnej urazy czy złej krwi. Dalej jestem w stałym kontakcie z wieloma graczami NPK czy z członkami zarządu i jako po prostu ludzi nie mogę powiedzieć o nich żadnego złego słowa.

Kilka dni temu zaakceptowałem ofertę dołączenia do Akademii Nisły Raków – mimo że normalnie gram w roli Anchora/Supporta na razie mam rolę tymczasowego coacha oraz rezerwowego. Rozmawiałem z takimi drużynami jak Project Z czy Fairus ale postanowiłem odrzucić te oferty i dołączyć do Nisły, dopiero niedawno dołączyłem do ich społeczności po prostu jako gracz który szukał serwera na którym może pograć mixy i dostałem propozycję od CEO Nisły Raków – Kruxa czy nie chcę dołączyć do Akademii w postaci rezerwowego na Arrmy. Szybko złapałem z nim wspólny język i postanowiłem się zgodzić, obecnie chcę się skupić na odbudowaniu indywidualnej formy oraz regularnych treningów typowo teamowych dlatego uznałem że rola rezerwowego będzie dla mnie w tym momencie idealna.

Przez długi czas byłeś również mocno związany z konkurencyjnym projektem UG Polska i znałeś to środowisko od środka. Co Twoim zdaniem sprawiło, że ostatecznie zdecydowałeś się ewakuować? Ostatnio odchodzi od nich bardzo dużo drużyn, turniejów bądź po prostu stałych bywalców – ale jednak w twoim przypadku mówimy o osobie która była dosyć wysoko w hierarchii tamtego Community.

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, nie uważam się za osobę która była wysoko w hierarchii ale mogę dokładnie opisać moją sytuację. Chcąc zająć jakoś czas chciałem się w jakikolwiek sposób zaangażować we wsparcie Undergroundu, zgłosiłem się do pomocy tamtejszego właściciela szarego UG czyli Kalinho i po „rozmowie rekrutacyjnej” przyjął mnie w roli Supporta, chciałem odpowiadać za kontakt Administracja-Zespoły i pomagać rozwiązywać sprawy/konflikty które mogły się pojawić. Niestety zdecydowałem się wybrać jeden z najgorszych momentów do dołączenia do administracji, było to chwilę po już chyba słynnym zniszczeniu serwera discord czerwonego undergroundu przez kilka znanych osób na szarym undergroundzie. Trafiłem w nieodpowiednie miejsce w nieodpowiednim czasie i po prostu chciałem się stamtąd wyrwać. Tak się akurat złożyło że dołączyłem do społeczności związanej z czerwonym undergroundem czyli Nisły Raków, dzięki temu po rozmowach z administracją z czerwonego UG ze strony Nisły udało mi się uzyskać unbana na serwerze i dołączyć do społeczności z rangą Weterana czym nie powiem byłem mocno zaskoczony, uważam że mam dobre relacje z obiema stronami i mogę się uznać za osobę która chcę podtrzymywać przynajmniej neutralne relacje z obiema stronami mimo że wielokrotnie sam to na X’ie czy to innym osobom prywatnie przyznawałem że nie podobają mi się często ruchy i jednej i drugiej strony.

Nie da się ukryć, że w ostatnich miesiącach coraz więcej osób mówi o tym, że „czerwone UG”, czyli UndergroundCS2, zalicza zdecydowanie większy progres — zarówno medialnie, jak i organizacyjnie. Ty też to dostrzegasz z perspektywy osoby, która widziała obie strony?

Na tę chwilę nie jestem w stanie w pełni tego określić ale myślę że jestem z tym w stanie się przynajmniej po części zgodzić. Muszę osobiście przyznać że zawsze o wiele bardziej podobały mi się rzeczy związane z Czerwonym Undergroundem a w szczególności ich oprawa wizualna na social-mediach czy to nowinki na discordzie. Nie chcę zdradzać wszystkich planów które miał szary underground ale niestety po raz kolejny po czasie widzę że ich kolejny projekt upadł i nie jestem pewien czy Kalinho to odpowiednia osoba do zarządzania całym szarym undergroundem, nie chcę go tutaj szkalować czy na niego „nadawać” ale po prostu osobiście mam przekonanie że znalazło by się wiele innych osób które mogłyby lepiej zarządzać szarym undergroundem i sprawić że poprawi swoją renomę a może nawet doprowadzi do pogodzenia stron raz na zawsze. Mimo że nie mam do tego wielkiej wiary mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień w którym obie strony porzucą swoje stare konflikty i przyjdzie osoba lub osoby które zjednoczoną oba undergroundy tak aby polskie podziemie mogło być lepszym miejscem.

Widzieliśmy już sytuacje, gdzie zawodnicy czy drużyny przechodzące z „szarego UG” do UndergroundCS2 spotykały się z krytyką albo hejtem tamtej społeczności. Nie boisz się, że podobna fala może spaść również na Ciebie?

Szczerze mówiąc nie interesują mnie opinie innych o moim ruchu, tak jak już wspominałem wcześniej uważam że dla postronnej osoby mój transfer który jest powiązany ze zmianą środowiska czyli w tym przypadku zmianą undergroundu nie powinien mieć żadnego znaczenia i powinien go traktować tak samo jak każdy inne przejście zawodnika z jednego zespołu do drugiego. Im częściej takie ruchy będą mniej komentowane czy wspominane jako „kontrowersyjnie” przez to że mamy dwa rozdzielone ze sobą polskie undergroundy tym lepiej, wtedy takie transfery będziemy widzieć częściej a przede wszystkim nie będziemy ich tak traktować jako coś specjalnego i może to będzie światełko w tunelu dla pogodzenia obu stron.

Nisła Raków to projekt, który coraz mocniej zaznacza swoją obecność na scenie. Jakie masz cele indywidualne po dołączeniu do drużyny? Zasiliłeś główny skład, czy akademie?

Zasiliłem Akademię Nisły Raków w roli rezerwowego i pomocniczego coacha/analityka który pomoże drużynie na samym początku. Uważam że rola rezerwowego jest dla mnie obecnie idealna i mimo mojego głodu gry na serwerze chciałbym skupić się na odbudowaniu indywidualnej formy i dalszego obserwowania moich cech związanych z grą teamową czy to komunikacją na serwerze czy to gamesensem. Moją rolą w której czuje się dobrze jest rola Kotwicy oraz Supporta, zawsze lubiłem mieć impact w zespole który mimo że jest mało zauważalny ze strony obserwatora czy po statystykach ale który doceni drużyna która wie że ktoś w zespole musi po prostu znać utility czy to się poświęcać dla zespołu np. biorąc niewygodne i nie lubiane pozycje do gry.

Jeśli chodzi o moje indywidualne cele to przede wszystkim powrót do regularnej gry na platformie Faceit i wbicie 10 levela, który dużo osób mi mówiło że jakbym zaczął grindować i regularnie grać faceity to bym go wbił bez problemu. Oprócz faceita chciałbym również kontynuować swój rozwój jako po prostu gracz zespołowy, chciałbym mieć dokładną i precyzyjną komunikację oraz chciałbym mieć większe poczucie kontroli i pewności siebie na serwerze.

Jesteś dosyć rozpoznawalny w UG – jak nauczyłeś się funkcjonować w środowisku, gdzie praktycznie każdy ruch jest komentowany?

Nauczyłem się jednej i najważniejszej zasady – Nie słuchaj opinii innych i podążaj za swoimi celami, nie patrz na innych a patrz na siebie. Ja od kiedy po raz pierwszy pojawiłem się na undergroundzie nie znałem praktycznie nikogo i musiałem sam poznawać ludzi a przede wszystkim środowiska jakie tam panują. Pierwszą osobę którą poznałem którą tam poznałem i znam się z nią do dzisiaj jest Hakisz – czyli mogę śmiało powiedzieć mój najlepszy przyjaciel w środowisku undergroundowym, to on wprowadził mnie „na salony”. Poznał mnie z wieloma ludźmi, opowiedział o wielu znanych sytuacjach które się działy, podpowiadał mi z kim lepiej się zadawać a z kim nie oraz przede wszystkim był moim jednym z pierwszych teammate’ów w undergroundzie.

Gdybyś miał jednym zdaniem powiedzieć, dlaczego polski underground dziś wygląda inaczej niż jeszcze rok temu, to co by to było? czego najbardziej brakowało przez ostatnie lata? Organizacji? Mediów? Systematyczności?

Myślę że po prostu chodzi o brak typowej dla Polaków empatii do drugiego człowieka, brakuje kogoś albo czegoś co by sprawiło że obie strony by się pogodziły i zrobiły coś pożytecznego i dobrego dla CAŁEJ społeczności polskiego undergroundu czyli połączyli się w jeden oficjalny underground, jak mówi zasada: „łączyć a nie dzielić”.

Co sądzisz o zniszczeniu serwera UndegroundCS2 przez Szyxa – twojego znajomego, oraz przez jednego z administratorów konkurencyjnego serwera. Czy takie akcje, to według ciebie przekroczenie pewnych granic czy może element pewnej walki która trwa już od dłuższego czasu?

Kiedy dowiedziałem się o tej całej sytuacji nie ukrywam że na początku się zaskoczyłem przede wszystkim jak to w ogóle się stało? Potem dowiedziałem się dokładnie jak to wyglądało od zaplecza i usłyszałem opinię od kilku osób o całej tej akcji. Ja nie ukrywam że kiedy jeszcze byłem związany z drugim undergroundem to ta sytuacja mnie trochę rozśmieszyła ale wewnętrznie od razu pomyślałem że to była przesada ze strony Szyxa i Hiroszimy. Jeśli chodzi o samego Szyxa to znamy się od około pół roku i zdarzyło nam się spotkać w prawdziwym życiu gdzie zagraliśmy jako mix na lanie i prywatnie jest naprawdę fajną osobą, może tak uważam bo mam takie zdanie o innych ludziach że ktoś naprawdę musi się postarać żebym go nie lubił ale dalej, zrobił to co zrobił i to go nie usprawiedliwia ale mimo tego że przeszedłem na „drugą stronę barykady” dalej będę chciał podtrzymywać swoje obecne relacje/kontakty z ludźmi związanymi z szarym undergroundem. Podsumowując, nie pochwalam tej akcji, na X udzielałem się pod kilkoma postami związanymi z tą całą sytuacją i do dzisiaj uważam że po pierwsze – ta akcja była niepotrzebna i tylko pogorszyła sprawę i po drugie – cała ta „wojna” między undergroundami jest niepotrzebna nikomu i pokazuje ogromną niekompetencje z obu stron.

Twoje typy na IEM Cologne, ktoś da rade przełamać hegemonie Vitality? Oraz czy jest jakiś zawodnik na którym się wzorujesz

Mimo wszystko wierzę w Vitality, jestem ich kibicem od koło 2021 roku i nie ukrywam że ostatnie półtora roku były dla istną poezją w wykonaniu „pszczółek”, jeśli chodzi zawodników na których się wzoruję to od dłuższego czasu obserwowałem grę mezii’ego oraz latto, pierwszego pod względem gry jako kotwica a drugiego pod względem gry po stronie atakującej jako closer.