Galaxy Cup

Szataaa: „W planach Galaxy Cup jest turniej VRS”

Tym razem to Szataaa odpowiedział nam na nasze pytania. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co były już CEO Armitra Esports ma do powiedzenia na temat Galaxy Cupa, to zapraszamy do zapoznania się z naszym wywiadem.

W tym tygodniu mieliśmy okazję porozmawiać z niezwykle barwną postacią polskiej, amatorskiej sceny esportowej. Na nasze pytania odpowiedział Szataaa, były CEO Armitra Esports, a obecnie komentator i współorganizator prestiżowego turnieju Galaxy Cup. Rozmowa była pełna ciekawych spostrzeżeń i zakulisowych historii, które rzucają nowe światło na rozwój esportu w Polsce i kulisy pracy przy dużych wydarzeniach.

Co zdradził nam Szata? Jak patrzy dziś na swoje doświadczenia w roli CEO i co sądzi o przyszłości Galaxy Cup? Odpowiedzi znajdziecie w naszym wywiadzie – zapraszamy do lektury!

Cześć! Dziękujemy za przyjęcie naszego zaproszenia. Powiedz nam na wstępie, jak narodziła się Twoja współpraca z Galaxy Cup i dlaczego to właśnie ten projekt, uznałeś za wart pełnego zaangażowania?

Obserwowałem Galaxy Cupa od dłuższego czasu. Pomogłem najpierw z jedną rzeczą, potem następną aż w sumie stałem się częścią tego projektu. Widzę w tym turnieju duży potencjał. Polska scena undergroundowa i nie tylko, potrzebuje takich inicjatyw. Chcemy dać zawodnikom możliwość gry na finałach lanowych, walczyć z mocnymi ekipami i wygrywać ciekawe nagrody.

Co było głównym powodem Twojej decyzji o rezygnacji z prowadzenia Armitra Esports?

Miałem ostatnio sezon, że prowadziłem Armitrę, mieliśmy finały lanowe Galaxy Cupa, grałem sezon w Arrmy jako zawodnik i do tego komentowałem. Po prostu było tego za dużo i w związku z brakiem wizji i przyszłości na dalsze losy Armitry, podjąłem decyzję o jej zawieszeniu, a środki chce przekierować na rozwój Galaxy Cupa.

Czy była to trudna decyzja emocjonalnie, biorąc pod uwagę czas i energię, które włożyłeś w tę organizację?

Na pewno nie była ona łatwa. Wiele czasu, funduszy i serca poświęciłem w ten projekt, ale wszystko co piękne kiedyś się kończy… Na chwilę obecną uważam, że to w pełni słuszna decyzja.

Kiedyś wielką zmianą barw miał być Eden Hazard przechodzący – do chyba twojego ulubionego klubu – Realu Madryt. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. Czy nie masz z tyłu głowy obaw, że jednak podejmując taką radykalną decyzje, postawiłeś wszystko na jedną kartę, jaką jest turniej Galaxy Cup?

Uważam, że Galaxy Cup ma dużo większy potencjał i jest bardziej stabilny. Prowadzenie drużyny w UG nie jest proste. Albo masz czas i robisz to z pasji albo trzeba dać sobie spokój. Wydaje mi się, że każda drużyna kiedyś będzie miała taki moment kiedy powie sobie pass, ale obym się mylił.

Jaką wizję rozwoju Galaxy Cup chciałbyś realizować w najbliższych latach?

Jest bardzo, bardzo dużo rzeczy do poprawy. Głównie skupimy się na kwestiach realizatorki i atrakcyjności dla widza. Chcemy aby turniej pod względem wizualnym, wszedł na wyższy poziom. Jeśli chodzi o cel naszych działań, to zdecydowanie turniej VRS. Ale to już plany na przyszły rok.

Czy Twoje wcześniejsze doświadczenia z Armitra Esports pomogą Ci w nowej roli? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Podczas prowadzenia Armitry, poznałem wielu: zawodników, trenerów, komentatorów jak i właścicieli drużyn, więc to na pewno pomaga. Ale prowadzenie drużyny, a organizowanie turniejów, to dwie kompletnie inne rzeczy. Tak naprawdę wielu rzeczy dopiero się uczę, szczególnie na popełnionych błędach.

Jakie największe przeszkody widzisz dziś przed Galaxy Cup i jak planujesz je pokonać?

Galaxy Cup jeszcze nigdy nie wyszedł na plus. Nie jesteśmy turniejem stworzonym pod zarobek, więc akceptujemy to. Pytanie jednak po ilu edycjach już to nas przerośnie. Niestety, ze sponsorami jest wielki problem. Szukamy wszystkich możliwych rozwiązań aby móc dalej rozwijać ten projekt. Idziemy w dobrym kierunku, teraz ta edycja w Gdańsku będzie naprawdę mocna.

Słychać czasami negatywne opinie na temat kwoty wpisowego. Możesz raz na zawsze zamknąć temat i wyjaśnić dla naszych odbiorców, dlaczego właśnie jest to taka kwota? Nie możemy przecież zapominać że jest to turniej z finałami offline.

Ja szczerze tego nie rozumiem. Widziałem wiele lanów moim zdaniem gorszych od Galaxy Cupa, które miały wpisowe 450 zł czy 500 zł, a uzbierały potrzebne im ekipy. Należy pamiętać, że wpisowe trzeba przeliczać tak naprawdę od gracza, to jest kwota w przypadku Galaxy Cupa 80 zł. Oczywiście organizację mają większy kłopot, bo muszą opłacić pełną kwotę. Jednak na przykładzie poprzedniej edycji, pojedynczy zawodnik TNC wpłacił 80 zł, a wygrał 1000 zł na głowę. Chyba mu się to opłaciło. Teraz sprawa najważniejsza, organizacja takiego lana z niemałą pulą naprawdę kosztuję. My ten turniej robimy dla graczy, dla polskiej sceny aby te turnieje z finałami lanowymi były, dlatego uważam, że to sprawiedliwa cena. Chciałbym dożyć czasów kiedy będziemy robić równie wielkie rzeczy, bez konieczności opłacania wpisowego przez drużyny.

Na sam koniec, gdybyś miał przekonać młodych graczy i drużyny do udziału w Galaxy Cup jednym zdaniem – co byś im powiedział?

Możliwość rywalizacji z najlepszymi osobami, którym na co dzień kibicujesz przed monitorem. Ja wielu z nich poznałem podczas poprzedniej edycji w Łodzi.

Podsumowanie

Rozmowa z Szatą była naprawdę ciekawa i pełna wartościowych wątków. Dowiedzieliśmy się nie tylko o kulisach decyzji, które doprowadziły do jego odejścia z Armitra Esports, ale także o jego obecnej perspektywie jako komentatora i współorganizatora Galaxy Cup. Wywiad rzucił światło na plany dotyczące przyszłości turnieju.

Co ważne – Galaxy Cup to turniej, do którego sami gorąco zachęcamy. Transparentność i profesjonalizm sprawiają, że Galaxy Cup wyróżnia się na tle innych inicjatyw i zdecydowanie warto śledzić jego rozwój – a najlepiej samemu wziąć w nim udział.

Media społecznościowe Galaxy Cup: X.com, Facebook

Zapisy otwarte! ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ!

One comment

Comments are closed.