Dzisiejszy materiał to drugi wywiad w tak krótkim czasie — głównie dlatego, że wszyscy wiemy, iż zostaliśmy zmuszeni do opublikowania najpierw rozmowy z Lightem, mimo że to właśnie wywiad z MaTZi000 był pierwotnie zaplanowany przed nim. Teraz jednak wracamy do właściwej kolejności i możemy wreszcie oddać mu głos.
To rozmowa z osobą, która w podziemiu — i szerzej, w internecie — przeszła naprawdę wiele. MaTZi000 był swego czasu mocno atakowany, często bez jasnego czy racjonalnego powodu. Pojawiały się wobec niego różnego rodzaju zarzuty, w tym choćby te dotyczące rzekomej kradzieży loga czy innych elementów twórczości. Niezależnie od tego, skąd brały się te oskarżenia i na ile wynikały z realnych nieporozumień, a na ile z nakręcania się środowiska, jedno pozostaje faktem: MaTZi000 musiał zmierzyć się z falą krytyki, której niewielu by podołało.
Dziś ma okazję przedstawić swoją perspektywę — spokojnie i szczerze.
Prowadziłeś organizację Signum i wielokrotnie zwracano uwagę na „Twoje inspiracje” cudzymi logotypami. Jak dziś patrzysz na tamten okres i proces tworzenia identyfikacji wizualnej?
Był to na pewno dosyć burzliwy czas. Wielokrotnie jak sam zauważyłeś byłem stawiany w roli „złodzieja”. Ten wywiad wydaje mi sie jest idealnym miejscem na oficjalne wytłumaczenie i „oczyszczenie karty”. Zacznę może od samego początku, jak wielu pamięta „złote czasy Signum” czyli okres w którym projekt działał pod niebiesko białą wizualizacja. Logo jakie wtedy używaliśmy nylo po prostu połączeniem dwóch liter „S” i „G”, logo bylo w 100 procentach mają pracą bo nie ukrywajmy nie ciężko połączyć dwie litery dosłownie dwiema liniami aby stworzyć minimalistyczny logotyp. Następnie przyszło czerwone logo, które niestety wywołało sporą burzę. Tu przyznam się bez bicia, nie do końca wykonałem ją sam, chodź posiadam na to do dzisiaj szkic, ale bardzo dużo wykorzystałem z poradnika.
Swojego czasu, pojawiały się rożne głosy, że twoja akademia została stworzona głównie po to, żebyś sam mógł w niej grać. Jak Ty to widzisz? Jaki był faktyczny cel jej powstania?
Było to kompletną bzdurą, w dywizji Akademii grałem dosłownie w 2 składach przez cały okres jej działalności a jednak trochę tych składów było. Głównym celem Akademii było stworzenie składu który powoli i bez nacisku rozwinie się na tyle mocno by móc rywalizować jak równy z równym z dywizjami głównymi innych projektów
Miałeś swoje konflikty w podziemiu, choćby z Lightem. Co było ich rzeczywistą przyczyną i czy dziś dalej uważasz, że były nieuniknione?
Ciężko nazwać konfliktem cos co wychodzi tylko od jednej strony. Prawda jest taka ze tylko Light miał problem do mnie a nie ja do niego. Jak po czasie zauważyłem powodem robienia pseudo burz było po prostu promowanie projektu w którym byl CEO.
W pewnym momencie Signum było jedną z najbardziej zaczepianych i prowokowanych organizacji w socialach. Jak reagowałeś, kiedy Twoja drużyna była otwarcie wyśmiewana?
Szczerze, nie przejmowałem się tym ponieważ jak to się mówi „Kto dużo szczeka mało robi”. Miałem jasny cel co do projektu i prowokacje nie ruszały mnie kompletnie
Community bywało czasami brutalne. Czy kiedykolwiek czułeś, że to środowisko bardziej Ci szkodziło niż pomagało?
Były chwile ze było zwątpienie co do dalszej przygody bo jednak na pewno trochę dotyka cię taki fakt, tym bardziej ze jestem osobą wrażliwa i jestem bardzo podatny na krytykę
Czy jest coś, czego żałujesz z czasów prowadzenia Signum — decyzja, reakcja, może osoba, której zaufałeś?
Tak, danie szansy Idusowi i jego drużynie, które przyniosło sporo hejtu na sam projekt
Jak oceniasz projekt Underground CS2? Czy Twoim zdaniem takie uporządkowanie sceny — rankingi, dwa turnieje, transparentność zza kulis — było czymś, czego ta społeczność desperacko potrzebowała?
Po wejściu na discorda na pewno na plus rzuciła sie przejrzystość, nie ma takiego bałaganu do jakiego byliśmy przyzwyczajeni. Na pewno jest to powiew świeżości, oby to nie był tylko dmuchany balonik. Miejmy również nadzieje ze ranking będzie rzetelnie prowadzony i co ważne fair. Będę bacznie obserwował.
Zróbmy mały powrót do przeszłości. Opowiesz nam trochę o sytuacji z tą dywizją w której był Idus? To był kolejny moment przełomowy, po którym zainteresował się tobą chociażby Zgonn oraz Husarz.
Chętnie opowiem, Idus napisał do mnie bodajże wtedy na Steam, czy nie chciałbym wziąć go i jego drużynę pod bandere signum bo i tak bylem wtedy e trakcie poszukiwań nowej dywizji po rozstaniu z Bartmanem i spółką których oczywiście pozdrawiam. Rozmawialiśmy z idusem i reszta na tsie uzgodniliśmy co i jak. Otrzymali okres próbny który jak wszyscy dobrze wiedzą wykorzystali w najgorszy możliwy dla nas sposób. Zero wyników, robienie cyrku na każdej możliwej platformie które doprowadziło do zerwania przez nas współpracy. A co do husarza i zgona? Husarz już wcześniej mnie znał bo przecież przyszedł do mnie z wcześniejszą dywizją wiec sytuacja z Idusem nie miała nic wspólnego z zainteresowaniem ze strony husarza. A co do zgona? Ciężko powiedzieć bo on jakoś od początku nie przepadał za mną, a wiadomo był wtedy jedną z najbardziej konfliktowych osób z UG
Czy Matzioo powiedział już swoje ostatnie słowo w podziemiu CS2? A może wciąż jest szansa, że zobaczymy Cię jeszcze w jakiejś drużynie… albo nowym projekcie?
MaTZi000 nie powiedział ostatniego słowa, na razie nie zdradzę swoich planów. Zapraszam do śledzenia mojego X!
Podsumowanie
Tak oto wygląda sytuacja, kiedy ktoś faktycznie odpowiada na pytania w stu procentach — a jak wiemy, niektórzy mają z tym wyraźny problem. W przypadku MaTZi000 widać natomiast, jak wiele może zmienić zwykła otwartość i gotowość do rozmowy.
Po ponad roku cała sprawa chociażby domniemanej kradzieży loga, została wreszcie przedstawiona klarownie i z pełnym kontekstem. MaTZi000 miał możliwość spokojnie się wypowiedzieć, wyjaśnić to, co przez długi czas funkcjonowało w formie niedopowiedzeń, domysłów czy zarzutów, które padały na niego bez przerwy. Do tej pory był głównie atakowany, niekoniecznie mając przestrzeń, by pokazać własną stronę historii — dziś w końcu ją usłyszeliśmy.
Warto też podkreślić, że MaTZi000 to kolejna z osób, która — według wielu głosów w community — była swego czasu niesprawiedliwie atakowana przez konkurencyjne środowiska. Dopiero teraz, w bardziej otwartej, wolnej i rzetelnej przestrzeni medialnej, ma realne prawo się wypowiedzieć. I dokładnie do tego samego zapraszamy każdą kolejną osobę.
To przykład na to, że jeśli rozmówca tylko chce, to można stworzyć coś wartościowego, szczerego i przejrzystego.