Underground CS2

LukasPegah: „Husarzowi nie można w pełni ufać, jeśli coś się zepsuje między tobą a nim, wykorzysta wszystko przeciwko tobie”

Lukas, PegahMaGabow, Pegah czy może LukasPegah? Nasz rozmówca jest znany pod różnymi nickami. Ma także wiele poglądów, które często stoją w opozycji do dzisiejszego dyskursu w podziemiu CS2.

Dziś mamy okazję porozmawiać z osobą, którą wielu z was może kojarzyć z wcześniejszej działalności w administracji Neo-UG. Lukas „PegahMaGabow”, bo o nim mowa, przeszedł długą drogę – od zarządzania społecznością po pracę redaktorską w Axide. Z nową energią i świeżym spojrzeniem, wnosi do redakcji nie tylko doświadczenie, ale też pasję do tworzenia treści i rozwijania projektów.

W wywiadzie porozmawiamy o jego dotychczasowych doświadczeniach, planach na przyszłość, a także o tym, jak wygląda jego codzienna praca w Axide.

Witaj! Co tak naprawdę skłoniło Cię do rozpoczęcia kariery redaktorskiej – i to akurat w Axide. Czy była to chęć spróbowania czegoś nowego, czy raczej potrzeba pokazania sceny z innej perspektywy?

A więc.. wspólne interesy! Axide jak i ja pokazywaliśmy, pokazujemy i będziemy pokazywać, polską scenę Counter-Strike’a realnie, bez unikania drażliwych tematów czy też bez uciekania od kontrowersji. Z mojej strony także zawsze miałem to do siebie, że lubiłem pisać, więc traktuje to jako hobby.

Axide przez wielu kojarzone jest z pewną opozycją wobec środowiska, w którym wcześniej sam byłeś wysoko w strukturach administracyjnych. Nie obawiałeś się, że taki ruch zostanie odebrany jako przewrotność albo nawet zdrada obozu?

Wiadomo, byłem wręcz tego pewny. Od praktycznie samego początku deklarowałem – nawet będąc jeszcze w administracji – neutralność w tym konflikcie. Uważam, że na tę chwilę wszystko się uspokoiło, jednakże myślę, że wciąż istnieją spore nieścisłości.

Czy uważasz, że polska scena esportowa boi się krytyki? W sensie – czy wciąż jest zbyt wiele tematów, o których lepiej nie pisać, żeby nie narobić sobie wrogów?

Oczywiście, Polacy i polska scena esportowa ma to do siebie, żeby lepiej nie rozmawiać o tematach, które dla przykładu poruszamy na Fragowniku. Tak jak już wyżej wspominaliśmy, nie boimy się zaczynać, rozwijać czy kończyć spraw kontrowersyjnych na naszym portalu.

Lukas x Gloris AC? Ostatnio dołączyłeś na ławkę rezerwowych tej akademii. Zdradzisz nam szczegóły?

Haha, pomidor!

Ostatnio pojawiły się liczne oskarżenia o rzekome używanie cheatów przez niektórych graczy na naszej podziemnej scenie. Wszystko ma miejsce na obecnie mocno promowanym Vieforit, na którym m.in CytryNx – czyli zawodnik Vandals Clan, został ostatnio zbanowany. Jak to wygląda z Twojej perspektywy – i co uważasz o administracji tej platformy?

Temat cheaterów szczególnie na polskiej scenie, jest dość szczególnie poruszany przez moją osobę. Jak dla mnie, w dzisiejszych czasach bardzo ciężko jednoznacznie określić kto cheatuje a kto nie, co jest dość uciążliwym problemem dla: graczy oraz organizatorów lig czy turniejów. Jednakże trzeba zmienić styl oskarżania. Najpierw powinno się spojrzeć na gracza, który dobrze gra, nie od strony cheatów, a od strony jego realnych umiejętności. Niestety, ale od dłuższego czasu, gracze którzy nigdy nie cheatowali, byli oskarżani ostro o cheaty, bez żadnych konkretnych i jednoznacznych dowodów. Z mojej strony, na rzekome cheatowanie gracza cytrynx nie przedstawiono dość ciężkich dowodów. To co zaprezentował tempest, to głównie akcje z mapek 1vs1 – także demka które wysyłał. To kpina i bardzo szkoda mi, że niestety ale nieświadoma społeczność CS -a, uwierzyła w te oskarżenia. Co prawda nie znam innego administratora Vieforit niż tempest, ale z mojej strony, tempest nie jest wiarygodnym administratorem.

Co ciekawe, w tej sytuacji pojawił się Husarz, twój dawny znajomy, który – delikatnie mówiąc – nie studził emocji, a wręcz je podkręcał, sugerując, że ty też jesteś cheaterem. Jak odbierasz jego rolę w całej tej historii? Czy to dla Ciebie osobiste rozczarowanie, czy raczej element jakiejś gry? Zostałeś oskarżony wprost o oszustwa.

Tutaj powiem jedno wielkie… Niestety. Przez bardzo długi okres traktowałem husarza tak dobrze, że ludzie gadali że mu w dupę lizałem. Bardzo szkoda mi, że tak to się potoczyło, ale zaczęło się sypać od tego, że odszedłem od administracji – w dzisiejszej terminologii NEO-UG. Później zacząłem bardziej pisać i gadać z osobami z UG, a zwieńczeniem tego wszystkiego było dołączenie do Axide, czyli redakcji która jest partnerem UG (partnerem technicznym! – red.). Zacząłem pisać na temat dwóch UG. Poruszyłem tematy m.in Feather Cupu, czyli turnieju który jest wspierany przez UG Kalinho. Niestety doprowadziło to do tego, że husarz przestał mi ufać. Ale dobra, nie przejmujmy się historią. Jak dla mnie, husarz niestety wykorzystuje każdy kontrowersyjny element na każdego swojego przeciwnika, nawet jeśli nie jest on potwierdzony. Pragnę przypomnieć, że niespełna rok temu, husarz chciał mnie do drużyny ze względu na moją dobrą grę. Różnica między mną dzisiaj, a mną wtedy, to tylko aim, który uważam, że mam teraz o wiele lepszy niż wtedy. Sam styl gry został ten sam. W bajce pojawił się też tempest z którym nie mam dobrych relacji i zaczął mnie oskarżać o cheaty. Do tego przyłączyło się parę osób, w tym husarz, który magicznie wcześniej nie miał mi nic do zarzucenia. Niestety, ale powiem to otwarcie: Kamilowi nie można w pełni ufać. Jeśli coś się zepsuje między tobą a nim, wykorzysta wszystko przeciwko tobie.

W jednym z wpisów zadeklarowałeś, że pozostajesz neutralny zarówno od community polskiego podziemia jak i od środowiska skupionego wokół neo-UG. Czy faktycznie udało Ci się utrzymać tę neutralność w oczach obu stron czy jednak ktoś uznał, że nie da się siedzieć na dwóch stołkach i tego faktu nie zaakceptował?

Czekałem na to pytanie! Wiadomo, nie wszyscy zaakceptowali mojej bezstronnej gry. Praktycznie od samego początku, od kiedy powstały dwa UG, chciałem pozostać bezstronny i neutralny… Choć po długim przemyśleniu, słowo neutralny nie jest dość dobrym – jednak bardziej bezstronny. Zależało mi na tym aby pokazać prawdę na temat obu UG, w tym także zachęcić ludzi do wstąpienia w szeregi polskiego podziemia i dać sobie szansę na rozwój! Z mojej strony, liczę na sukces idei polskiego podziemia CS2. Może uda się także dzięki temu wspomóc polski CS, który do teraz leży.

No i pytanie kończące – co dalej z Lukasem? Chcesz dalej rozwijać się w roli redaktora, czy może za jakiś czas zobaczymy Cię znów bliżej esportowej rywalizacji, np. w drużynie albo projekcie esportowym?

Co dalej ze mną? Po staremu. Redakcje traktuje jako hobby. W CS2 gram bardziej For Fun, umarła u mnie idea stworzenia swojej organizacji czy też nie chce brać udziału w back-endowym tworzeniu polskich counter-strikowych community. Wszystko zbiega się do braku czasu, chęci poświęcania więcej pracy niż grze czy też lekkie obrzydzenie, co do dzisiejszej sfery polskiego csa. Z tego miejsca chciałbym podziękować za wywiad oraz pozwolę sobie pozdrowić wszystkich czytających, działaczy pp oraz ich użytkowników! Спасибо и хорошего, мирного дня!

Podsumowanie

To był naprawdę ciekawy i wartościowy wywiad, w którym mieliśmy okazję lepiej poznać Lukasa – zarówno od strony zawodowej, jak i tej bardziej prywatnej. Nie zabrakło też kilku pikantnych szczegółów, które z pewnością zainteresują naszych czytelników. 😉

Cieszymy się, że mogliśmy porozmawiać z kimś, kto z pasją podchodzi do swojej pracy i nie boi się nowych wyzwań. Życzymy Łukaszowi powodzenia i wielu sukcesów w jego nowym zawodzie redaktora Axide!

Profil X Lukasa