Dlaczego doszło do disbandu TNC? Wywiad z byłym zawodnikiem i właścicielem organizacji!

Polskie podziemie Counter-Strike 2 w ostatnich tygodniach zostało zaskoczone informacją o rozpadzie TheNightClan, znanego szerzej jako TNC. Skład, który przez wielu był postrzegany jako jeden z ciekawszych projektów na polskiej scenie, niespodziewanie zakończył swoją działalność w dotychczasowej formie. Odejścia kluczowych postaci, w tym managera BSG oraz eskyy, wywołały falę spekulacji i pytań o kulisy tej decyzji.

Co tak naprawdę wydarzyło się wewnątrz zespołu? Czy był to nagły zwrot wydarzeń, czy raczej proces, który dojrzewał od dłuższego czasu? I co najważniejsze — czy to definitywny koniec TNC w Counter-Strike 2, czy jedynie zamknięcie jednego rozdziału?

Aby rozwiać wątpliwości, porozmawialiśmy zarówno z jednym z zawodników, jak i właścicielem organizacji. W szczerej rozmowie wracamy do kluczowych momentów, decyzji personalnych oraz przyszłości projektu.

Rozdział I – Kamos

Wielu kibiców łączy rozpad TNC z odejściem BSG — na ile jego decyzja była punktem zwrotnym dla projektu?

Myślę, że decyzje była podjęta już wcześniej i u BSG i u nas, że przyszłość tego składu w TNC nie ma sensu. Z BSG ciągle mamy super kontakt, był on totalnym szefem, tyle wyrzeczeń co on dał dla nas to niespotykane raczej w CS.

Czy odejście eskyy wpłynęło na stabilność zespołu bardziej mentalnie czy stricte sportowo? Pytam, bo z zewnątrz wyglądało to jak moment, po którym coś zaczęło się kruszyć.

Myślę, że nie wpłynęła w ogóle, gramy teraz lepiej niż graliśmy wcześniej, mentalnie jest tak jak zawsze czyli bardzo dobrze.

Czy TNC rozpadło się bardziej przez kwestie wewnętrzne (komunikacja, wizja rozwoju), czy przez czynniki zewnętrzne jak presja, wyniki, organizacja?

No cóż, jeszcze tydzień temu, każdy raczej myślał, że przed nami jeszcze długa przygoda TNC, ale cóż jak to w Polsce z organizacjami bywa, nie udało się tego zrobić.

Gdyby BSG i eskyy zostali w składzie, myślisz, że TNC dalej by funkcjonowało — czy problemy były głębsze niż pojedyncze transfery?

Nie ma szans. (red. nie ma szans, że TNC by dalej tak funkcjonowało)

Co dalej z Wami jako zawodnikami — czy widzisz szansę na wspólną przyszłość w innym projekcie, czy to już definitywnie zamknięty rozdział?

Gramy razem dalej, po prostu opuściliśmy TNC, a jak dalej będzie zobaczymy.

Rozdział II – 0pcja (Ceo TNC)

Co dokładnie doprowadziło do rozpadu składu TNC w tej formie — czy była to jedna konkretna decyzja, czy kumulacja kilku problemów w tle? Co było zapalnikiem i z czyjej strony wyszła inicjatywa o zakończeniu współpracy?

Ciężko tak naprawdę odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, a też nie chciałbym tutaj nikogo oskarżać, ale chodziło o kwestię niedogadania się między nami (zarządem) a zawodnikami. Niedomówień było kilka, ale pojawiły się również niezgodności w dotrzymaniu ustaleń przez niektórych zawodników. Pewne inwestycje zostały poczynione, jednak część strony sportowej nie wywiązała się ze swoich obowiązków co doprowadziło do rozłamu drużyny, której w pozostałej konfiguracji nie było już sensu dalej prowadzić.

Na ile kluczowe dla tej sytuacji było odejście BSG — czy to był moment, który przesądził o dalszych losach projektu?

BSG nigdy tak naprawdę nie opuścił organizacji. On poświęcił naprawdę dużo czasu i energii aby zbudować tą drużynę, tak naprawdę od zera. Można powiedzieć, że był to jego flagowy projekt, jego esportowe dziecko. Wydaje mi się, że sytuacja, która się wykreowała trochę go dobiła i potrzebował chwili oddechu. Nie mniej jednak BSG to jest naprawdę solidny menadżer i już dalej wspólnie pracujemy nad nowym rosterem.

Czy odejście eskyy było powiązane z tym, co działo się wewnątrz drużyny, czy były to całkowicie niezależne decyzje?

Odejście eskyy-iego nie miało nic wspólnego z zaistniałą sytuacją. Wszyscy w organizacji byliśmy bardzo podekscytowani faktem, że udało mu się wspiąć szczebel wyżej w swojej karierze. Ostatecznie, po to organizacja została powołana do życia te 7 lat temu, aby wspierać młode talenty w pięciu się coraz wyżej i wyżej. Misja samej organizacji do dzisiaj pozostaje niezmienna. Eskyy-iemu życzymy jak najlepiej i jak najwięcej sukcesów.

Czy jako zarząd próbowaliście jeszcze ratować ten skład — na przykład poprzez próbę dokonania zmian personalnych — czy w pewnym momencie zapadła decyzja, że projekt w tej formie po prostu się zakończy?

Nie, po dokonaniu chłodnych kalkulacji doszliśmy do wniosku, że próba „łatania” tego składu nie miałaby najmniejszego sensu.

Kamoes najpierw wspomina „iż decyzja że przyszłość tego składu w TNC nie ma sensu, została podjęta już dawno” ale zaraz zaś dodaje że „jeszcze tydzień temu, każdy raczej myślał, że jeszcze długa przygoda przed nami w TNC” Czy możesz mniej więcej powiedzieć nam, jak wyglądało całe kalendarium zdarzeń? Jest lekka konsternacja.

Z naszej strony nie było żadnego problemu ze składem, wszystko było dobrze, wpłaciliśmy, zgodnie z ustaleniami wpisowe na lana Riga Open, który ma odbyć się pod koniec Marca, nie była to mała kwota. Mieliśmy też na marzec zabezpieczony kapitał aby pokryć chłopakom cały wyjazd, zgodnie z ustaleniami. W tamtym momencie nie było w ogóle mowy o tym, że coś zmieniamy czy pozbywamy się składu. Ta informacja, że coś jest nie tak, uderzyła w nas tak naprawdę z godziny na godzinę. Pierwsze słyszę, że „przyszłość tego składu w TNC nie miałaby sensu”, stawiałbym raczej na to, że była to prywatna opinia Kamoesa, który miał w tym prywatny interes, żeby tak sądzić.

Co dalej z TNC — czy planujecie budowę nowego składu CS2, czy organizacja robi krok w tył od sceny Counter-Strike?

Nie uznajemy kroków w tył, obecnie już trwają rozmowy z nowymi drużynami zainteresowanymi współpracą z nasza organizacją.

Rozdział III – Podsumowanie

Choć rozpad TNC przez długi czas pozostawał tematem licznych spekulacji, nasza rozmowa pokazała wyraźnie jedno — pełny obraz tej sytuacji nie jest tak oczywisty, jak mogło się wydawać z zewnątrz. Zawodnik, z którym rozmawialiśmy, podchodził do tematu z dużą rezerwą, unikając jednoznacznych ocen i pozostawiając wiele kwestii między wierszami. Jego słowa sugerowały, że był to trudny i złożony moment, ale bez wchodzenia w szczegóły.

Znacznie więcej światła na kulisy rzucił jednak zarząd organizacji. To właśnie z tej perspektywy mogliśmy zobaczyć szerszy kontekst decyzji, które ostatecznie doprowadziły do zakończenia projektu w tej formie. Padły konkretne odniesienia do zmian w składzie, momentów przełomowych oraz realiów funkcjonowania drużyny, które stopniowo oddalały TNC od pierwotnej wizji.

Dziś TNC, jakie znaliśmy, jest już historią. Pozostają jednak doświadczenia, wnioski i pytanie, które wciąż wybrzmiewa wśród społeczności — czy to definitywny koniec, czy cisza przed kolejnym rozdziałem. Jedno jest pewne: tym razem to nie plotki, a głos samej organizacji pozwolił zrozumieć, dlaczego ten wspólna droga z tym składem dobiegła końca.

Ostatni skład TNC : benog – KamoS – Arielek – patrikinho – elem – KhanCzesio (t)